Leki roślinne gdy wszystko boli, czyli coś na reumatyzm i artretyzm.
Ból to niewątpliwie podstawowy objaw chorób narządu ruchu, który jest dawnym zaniedbaniem odpowiedniej diety i suplementacji. Zdrowe kości powinny być bogate przede wszystkim w wapń i fosfor. Kluczową rolę odgrywa tu również odpowiedni poziom witamin D3 i K2. Co jeść, jakie suplementy diety stosować i jakie ćwiczenia na stawy i kości wykonywać – najlepiej dobierać indywidualnie, a tym zajmują się odpowiednie placówki. Dolegliwości bólowych doświadczają nie tylko osoby starsze, a coraz częściej sportowcy, pracownicy fizyczni, a przede wszystkim kobiety w okresie menopauzy. Dieta odgrywa pewną rolę zarówno w patogenezie chorób jak i ich leczeniu. Nie bójmy się prosić o pomoc. Każdy z nas potrzebuje troszeczkę zainteresowania z zewnątrz, a ponadto wiemy, że żywienie w dzisiejszych czasach nie jest sprawą prostą, gdy rynek oferuje nam tak wiele produktów, które często już nie żywią naszego ciała, a jedynie mu szkodzą. Ziołolecznictwo tak, jak suplementacja zaraz po odpowiedniej diecie są w stanie wyprowadzić nas w krótkim czasie ze wszystkiego co nam dolega. Umiejętność stosowania ziół leczniczych może wzmocnić u nas siły samouzdrawiania. Zioła są szeroko dostępne, a przy odrobinie wysiłku jesteśmy w stanie odnaleźć je na pobliskiej łące czy w lesie. Zatem jakie surowce lecznicze wybrać, aby roślina stała się dla nas lekarstwem?
ARTRETYZM, czyli dna, podagra lub skaza moczanowa
Charakterystyczną cechą tej choroby są ostre bóle stawów spowodowane nadmiarem kwasu moczowego we krwi (hiperurykemia), który zaczyna odkładać się w płynie stawowym, okolicznych tkankach a także w tkance podskórnej pod postacią kryształków. Zwiększa to również ryzyko zachorowania na kamicę nerkową. Tak jak wspomniałam oprócz właściwej diety która jest podstawą wskazane będą tu zioła moczopędne i odtruwające: liść brzozy i jego sok, ziele nawłoci, liść pokrzywy, ziele przytulii właściwej, ziele skrzypu, liść borówki brusznicy czy owoce jałowca. Tak jak znalezienie skrzypu do użytku wewnętrznego może sprawić odrobinę trudności ze względu na możliwą pomyłkę polnego z błotnym, który jest toksyczny, tak z resztą ziół powinno pójść sprawnie. Wysuszone w ciemnym, ale przewiewnym miejscu zioła (stosuje się łyżkę surowca na szklankę wody) zalewamy gorącą wodą i na małym ogniu podgrzewamy przez 15 min. Taki napój stosujemy 2-3 razy dziennie. Szczególną uwagę chciałam tu jednak zwrócić na korzeń hakorośli (zwany czarcim pazurem), który został wprowadzony do medycyny w latach 70-tych ubiegłego stulecia. Mechanizm działania przeciwzapalnego nie został w pełni jeszcze wyjaśniony, jednakże liczne badania nad nim wskazują, że w istotny sposób hamuje syntezę prostaglandyny PGE 2 oraz jest inhibitorem prozapalnych cytokin w tym TNF-a. Wyciągi z hakorośli działają na zdolność stawów do produkcji błony maziowej i pobudzają do pracy układ limfatyczny. W terapiach chorób artretycznych i reumatycznych używane są preparaty z tejże rośliny według zaleceń producenta. Przy stosowaniu suszonego korzenia wykorzystujemy łyżeczkę (4,5 g) surowca, który zalewamy na noc 300 ml wrzątku. Rano gotujemy delikatnie odwar przez 15 minut i pijemy w 3 porcjach w ciągu dnia przed posiłkami. Szczególną uwagę przy jego stosowaniu powinny zwrócić uwagę osoby stosujące leki obniżające ciśnienie i nasercowe gdyż nowe badania nad tą rośliną donoszą iż w wyciągi alkoholowe mogą mieć działanie przeciwarytmiczne i hipotensyjne. Tak, jak wspomniałam dotyczy to wyciągów alkoholowych. Badania nad odwarami, a więc wyciągami wodnymi dalej trwają.
REUMATYZM, czyli gościec stawowy i mięśniowy, RZS
To przewlekły stan zapalny który powoduje stopniowe niszczenie chrząstek, więzadeł, ścięgien i kości. Objawia się usztywnieniem stawów, brakiem ich elastyczności oraz przenikliwym bólem. W tym wypadku zioła mogą być również stosowane do okładów, wcierań i kąpieli. Takie preparaty możecie samodzielnie przygotować w domu z muchomora czerwonego (amanita muscaria). Jesień tego roku zaskoczyła nas jego wysypem. Nalewka z muchomora do użytku zewnętrznego jest na oficjalnej liście środków leczniczych w Rosji, Japonii, Szwajcarii a nawet we Włoszech na rwę kulszową, nerwobóle, neuralgie i bóle mięśniowe. W sklepach zielarskich dostępne są z niego gotowe preparaty, ale nic tak nie cieszy jak samodzielny wyrób. Sposobów na wykonanie jest kilka. Możemy wykorzystać świeże jak i suszone kapelusze. W obydwóch wypadkach wystarczy nam kilka sztuk amanity (kapeluszy bez nóżek), które po pokrojeniu zalewamy alkoholem (tak, aby nic nie wystawało ponad powierzchnię, najlepiej rozcieńczonym do 50 % spirytusem). Odstawiamy w ciemne miejsce na okres miesiąca, co parę dni pomieszajmy jednak słoikiem, by alkohol dobrze wypłukał związki czynne w muchomorze. Po tym czasie odcedzamy wyciskając z grzybów cały alkohol. Przechowujemy w lodówce przy czym nalewka z muchomora świeżego w zależności od zawartej w nim wody może nam po prostu szybciej się zepsuć. Takie wcierki fantastyczne znieczulają obolałe miejsce, ale i poprawiają krążenie w zmienionym chorobowo miejscu. Eliminują również miejscowy obrzęk. Nalewka sprawdzi się przy żylakach i zakrzepowym zapaleniu żył czy powiększonych węzłach, a przede wszystkim przy raku i guzach. Preparaty na alkoholu wysuszają jednak skórę, więc w zależności od potrzeb do użytku zewnętrznego możemy wykonać maści z muchomora. Bazą może być gęsi smalec, jednakże w związku ze specyficznym zapachem można użyć oliwy z oliwek. Wysuszone grzyby zalewamy wtedy podgrzaną do 45% oliwą i zostawiamy do naciągnięcia na okres 3 tygodni. Po tym czasie przecedzamy. Dobrze jest w celach konserwacji dodać witaminę E i oczywiście przechowywać w lodówce. Doskonale sprawdza się w walce z trądzikiem i ropnymi wysiękami.
Często w fitoterapii bólowej kości i stawów wykorzystuje się rośliny o działaniu przeciwbólowym. I tu z pomocą przychodzi nam np. kłącze imbiru, które wywiera podobne działanie jak niesteroidowe leki przeciwzapalne nie wywołując przy tym działań niepożądanych (jakie towarzyszą typowym lekom blokującym COX-1). Można zastosować odwar z kory wierzby w dawce dobowej 6-12 g surowca gdzie związkiem czynnym w tym wypadku jest salicyna wspomagana przez garbniki.
Jednakże, aby lek roślinny stał się lekiem, a nie trucizną – najlepiej poproś o pomoc specjalistę.
Ciężar udźwignięcia własnego ciała w przenośni i w praktyce może sprawić trudność.
Roksana Kawka